Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
155 postów 3447 komentarzy

BÓG HONOR OJCZYZNA Zjednoczenie Środowisk Patriotycznych

space - Pragnę Zjednoczenia wszystkich Polaków miłujących Boga i Matkę Ojczyznę dla jej ratowania przed śmiertelnym wrogiem. Oddajmy się ufnie Jego opiece i prowadzeniu, wypełniając Jego wolę, a wspaniałe zwycięstwo będzie zapewnione.

Święty Chłopiec. A Wy? Jak wychowujecie swoje dzieci?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy Wasze dzieci też kochają Jezusa jak ten chory 11-letni chłopiec? Czy są tak spokojne, szczęśliwe, pogodne i głębokie? A może wcale nie istnieją, bo są oczami wlepionymi w I-pada albo nogami biegnącymi na promocję?

powerpointparadise.com/blog/2012/01/garvan-byrne-serious-12yr-old-talks-about-death-afterlife/

 

Ochrzczenie dzieka ZOBOWIĄZUJE do przekazania mu najważniejszch Prawd Życia. Przede wszystkim do wyjaśnienia mu, co jest prawdziwym źródłem szczęścia. Tylko takie dziecko jest gotowe do Tajemnicy. Spokojnie oczekuje śmierci. Inaczej będzie - jak wielu z nas - rozerwane pomiedzy strachem przed bólem i śmiercią, a pogonią za przyjemnościami.

Bóg daje wiele przykładów, od których można się uczyć, ale czy Wy jesteście jeszcze w ogóle zdolni do słuchania? Czy poświęcacie Mu choć krótką chwilę każdego dnia? Czy w pogoni za Waszymi ideami, za Waszymi drobnostkami, dostrzegacie człowieka skulonego z zimna i żebrzącego o miłość? Albo człowieka umierającego w waszych sercach przez te idee, które ukochaliście bardziej niż Boga?

Nie doprowadziliście Waszych myśli do końca. Nie przeżysliście w głębi tego, z czym związane są Wasze wyśmienite konstrukcje. Bo nie mieliście odwagi.Wystarczy Wam niejasny miraż dobrobytu, aby zapomnieć o całym bólu i cierpieniu, jakie się za nim kryją. Bo nie da sie zagłuszyć niczym pustki, którą macie w sobie. Jest tylko jedna Osoba, która tę pustkę może wypełnić, ale dla Was to tylko "idea". Jedna z wielu i w zasadzie w "tej chwili mało praktyczna". A przecież trzeba być praktycznym...

Liberałowie i marksiści są w gruncie rzeczy tacy sami, bo podstawą jest dla nich "BAZA" materialna. To pewne, bo inaczej o co innego by się troszczyli. Liberałami kieruje bardziej pogoń za przyjemnościami - są sprytniejsi, inteligentniejsi (co nie jest ich zasługą!) poradzą sobie, zapewnią sobie "dobrobyt"  i w tym dobrobycie - na to liczą - zapomną o cierpieniu. Socjaliści chcą uciec przed własną niemocą - poradzić sobie jakoś ze światem w opiece, jaką zapewni im państwo albo społeczeństwo. W systemie szukają ulgi wobec ciągłej walki o byt. Jedni i drudzy równie zagubieni. Jedni i drudzy zamienią się rolami, gdy tylko zmienią się okoliczności. Za podstawę obrali sobie materię.

Co robią Wasze dzieci? Jak spędzają czas? Czego się od Was nauczyły? Gdyby zadać im pytanie: "co jest najważniejsze", cóż by Wasze dzieci odpowiedziały? Czy zadaliście kiedyś im te pytania? Czy zadaliście je sobie?

Od kogo Wasze dzieci mają uczyć się Świętości? W telewizji? Na ulicy? W internecie??? A może Świętość, do której każdy chrześcijanin jest wezwany, to dla Was tylko pusty frazes?

Jeśli Wy sami nie rozumiecie, z czym macie do czynienia, to jak mają nauczyć się tego Wasze dzieci? I co zrobicie, przeczytawszy te słowa? Jak szybko o nich zapomnicie? W 5, 10, czy 15 sekund? Nie macie spokoju ani trochę, nie macie głębi, żeby pojąć, co się do Was mówi. Zaraz gonicie za następną myślą. Czy trzeba Wami wstrząsnąć, żebyście cokolwiek usłyszeli? Czy jednak potraficie na chwilę zatrzymać się i poszukać w sercu ciszy?

Musicie się na chwilę zatrzymać. Posłuchać jeszcze raz tego chłopca, zastanowić się. Spójrzcie na jego oczy, na jego twarz, zobaczcie jak mówi. Jego serce jest otwarte, jego serce wypełnia Miłość. To jest BARDZO wyraźne. Ten chłopiec jest CZYSTY JAK ŁZA. Jest prawdziwie świadomy swego Dzięcięctwa Bożego.

Kiedy Wy ostatnio byliście jak ten chłopiec? Czy Wasze dzieci potrafią takie być? Czy teraz są szczęsliwe? Czy Wy jesteście naprawdę szczęśliwi?

Sami - nawet gdy na zewnątrz pozory zadowolenia - jesteście w środku skuleni z zimna duchowej pustki, która Was przenika. Dlatego nie potraficie być jak ten Święty Chłopiec.  Zastanówcie się - Czego Wam brakuje? Jedzenia? Czasu? Pieniędzy?

 

14 Aniołowi Kościoła w Laodycei napisz: To mówi Amen, Świadek wierny i prawdomówny, Początek stworzenia Bożego: 15 Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! 16 A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust. 17 Ty bowiem mówisz: "Jestem bogaty", i "wzbogaciłem się", i "niczego mi nie potrzeba", a nie wiesz, że to ty jesteś nieszczęsny i godzien litości, i biedny i ślepy, i nagi. 18 Radzę ci kupić u mnie złota w ogniu oczyszczonego, abyś się wzbogacił, i białe szaty, abyś się oblókł, a nie ujawniła się haniebna twa nagość, i balsamu do namaszczenia twych oczu, byś widział. 19 Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę. Bądź więc gorliwy i nawróć się! 20 Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną. 21 Zwycięzcy dam zasiąść ze Mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem z mym Ojcem na Jego tronie. 22 Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów".

 

BIADA ZADOWOLONYM! - bo uciekają od wezwania, od głosu ciszy, który przenika ich dusze i błaga o żar

BIADA LETNIM!  - bo są jak psy, które zadowalają się resztkami, spadającymi pod stół swego pana

BIADA NAM I NASZYM DZIECIOM, jeśli nie będą się otwierać nasze serca na dar Miłości, z jakim przychodzi do nas Bóg...

 

Bo kiedy przyjdzie walczyć, nie będziemy wiedzieć, o co tak naprawdę walczymy, co jest tego warte.

 

CZY ZDAJECIE SOBIE SPRAWĘ Z OGROMNEGO DARU JAKIŚCIE DARMO I NIEZASŁUŻENIE OTRZYMALI?

Jeśli nie, to jesteście POGANAMI.

KOMENTARZE

  • @Anderson - Witaj
    W Prawdzie. Wychowuję je w Prawdzie.
  • @space 10:24:07
    Tak trzymaj! Nic, już nic. Nie zakłócam. Pokój temu domowi :)
  • @Anderson 10:29:31
    PS
    "CZY ZDAJECIE SOBIE SPRAWĘ Z OGROMNEGO DARU JAKIŚCIE DARMO I NIEZASŁUŻENIE OTRZYMALI?"
    mam tylko zastrzeżenie do "niezasłużenie", ale to pewnie pomyłka lub nadinterpretacja tłumacza- wolałbym tak o tym myśleć, niż o przemyślnym działaniu... na szkodę. :)
    Pozdrowienia
  • @Polonia 10:17:25
    Prześliczna :)

    Chrzciny... Och, nie wiem jeszcze. Może w ciągu 3 tygodni, chyba tak. Tylko by trzeba chrzestnych ponamawiać :)

    Krzyś:
    http://s5.ifotos.pl/mini/krzypng_rrwxqqp.png
  • @Anderson 10:35:43
    A jak sobie ZASŁUŻYŁEŚ na zbawienie? Na nieskończoną radość, nieskończone szczęście? Hę?
  • @Polonia 10:52:37
    Nie rozśmieszaj mnie, muszę pracować! :D
  • @space 10:44:39
    Nie zadawaj GŁUPICH PYTAŃ Space/pliz/ :) Musisz pracować /ja zresztą też/, więc odłóżmy tę rozmowę na kiedy indziej.
    A chłopak BOMBA!- rozczuliłem się. Gratki! :)
  • @Bo nie mieliście odwagi.
    Sedno.
  • @DelfInn 11:17:21
    Czyżby?
    /retorycznie/
  • @space
    To najlepszy wpis jaki czytałem na nE.
  • @Anderson 11:20:52
    Ja Ciebie też! :-)
  • @space 10:43:06
    Śliczny chłopczyk. Gratuluję. Z chrzcinami nie zwlekaj, bo to bardzo ważne, by dziecko ochrzcić jak najszybciej. Jan Paweł II zawsze miał pretensje do Rodziców, że zbyt długo zwlekają z wprowadzeniem dzieci do Wpólnoty Wiernych. Chrzest to oczyszczenie z grzechu pierworodnego oddanie dziecka na działanie Ducha Świętego.

    Dziękuję za ten piękny tekst. Piękne świadectwo.

    Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję.
  • @DelfInn 11:22:38
    Pobieżnie tekst przeleciałem... Ale co Wy Chłopacy?, chcecie tu Armię Pana?, jakąś, teges? Poważnie? I Wam się to nie kłóci? "Świętość, do której każdy chrześcijanin jest wezwany"- nie, no jak dla mnie okej, brzmi fajnie: wojenko, wojenko... itd. O to chodzi? Bo w sumie ja zagubiony jestem. Walczyć mogę, tylko o co?! Pod czyim sztandarem?!
    ;)
  • @DelfInn 11:25:33
    Domyślałem się. Możemy przejść na pewu? :-)
  • @Anderson 11:31:56
    >Pobieżnie tekst przeleciałem...

    Się nawróć zatem :)

    >Ale co Wy Chłopacy?, chcecie tu Armię Pana?, jakąś, teges?

    Aha.

    >Poważnie?

    Serio, serio :)

    >I Wam się to nie kłóci?

    Pardon?

    >"Świętość, do której każdy chrześcijanin jest wezwany"- nie, no jak dla mnie okej, brzmi fajnie: wojenko, wojenko... itd. O to chodzi?

    Aha.

    >Bo w sumie ja zagubiony jestem.

    Witaj w klubie :)))

    >Walczyć mogę, tylko o co?! Pod czyim sztandarem?! ;)

    Hym... Słuchaj no, bratku...:) Sprowokowałeś mnie do odpowiedzi, więc poczytaj i to. Ale może już niekoniecznie powierzchownie, w przeciwnym razie coraz częściej, nzal. od sytuacji, będziesz mówić coś w stylu "I Wam się to nie kłóci?" (: http://delfin.nowyekran.pl/post/15602,dwa-sztandary
  • @Anderson 11:33:50
    ty no, na pewu juz bylim chyba, wiec spox. inna sprawa ze ja mam malo do powiedzenia na pewu poza tym co mowie na ...hym... o, mam! na publicu. ale spoko. jakbym ci odpowiedzial 42, to znaczy ze sie migam od odpoiwedzi, ew. uogolniam, albo ty to robisz. o, tu masz http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielkie_Pytanie_o_%C5%BBycie,_Wszech%C5%9Bwiat_i_ca%C5%82%C4%85_reszt%C4%99

    czasami po prostu trybie.
    ale nie robie z tego problemu :)
  • @DelfInn 11:50:36
    znaczy nie - wstaw se tamoj, no, popolsku :)
  • @DelfInn 11:45:31
    "Się nawróć zatem :)"
    Odpowiadam zatem:
    - Chopie! Ty wiesz ile to by trwało?! A tu o czas chodzi! o nic innego. Czas ;))) No ja wiem, że "czas nie istnieje", ale o tym nie należy mówić głośno, coby się "gospodynie domowe" nie "zborsuczyły".

    "Słuchaj no, bratku...:)"- no to nobilitacja!/hurrraaa/ bo w/g Space jestem "drobny cwaniaczek" ;) /Space- ukłony, ukłony... /

    a to co?
    " (: "- - kapturek? może być, mnie pasi

    a " Aha." znaczy, że TAK?
    że na śmierć i w ogóle?- no okej- nie ma sprawy: na śmierć iść, mogę iść, tylko ja się pytam kto za to pójdzie siedzieć/ w sensie, że "beknie" kto? bo jak już mam iść to ja bym sobie chciał wybrać- macie takie coś w promocji? /nie żebym marudził... to się teraz, wiesz, nazywa asertywność ewentualnie negocjacje biznesowe/

    Nie kłóci Wam się, jednym słowem, rozumiem. No, jak armia to Armia i nie ma gadania. Rozumiem, że historia też Was nie rozliczy bo to Wy piszecie historię. No fajnie. Zastanowię się czy być cytatem... W sumie...? A czy ja mam inne wyjście? Każdy znak jest dobry... Ale wiesz Delfin, że to wszystko kompletnie nie ma sensu, tak? I my to robimy tylko dlatego, że się komuś "pod tyłkiem" pali, tak?

    Dobra, Bracie, przeczytam te dwa sztandary- za pokutę/cykutę do dna i niepobieżnie, jeśli mnie to nie zabije to się odezwę. Nawiasem: zimno jak cholera.
  • @DelfInn 11:51:50
    " no to Cię bratku strybiło"- ale okej, ja mam "nieziemską" cierpliwość ;)- i też nie robię z tego problemu.
    Acha, wiesz, chyba jesteś wariat; mówił Ci to już ktoś?
    I Ciebie też.
    Idiota!
  • @Anderson 12:17:41
    :)
  • @Anderson 12:17:41
    Kretyn! :)
  • @DelfInn 12:25:38
    Nieźle! A teraz backhand:
    Debil! :) iiii 44 i pół!
    Zadowolony?
    Może byśmy częściej poćwiczyli? No ja wiem... ta "Wasza" wojna. No ale po wojnie? Co Pan na to?
    :)
  • @Anderson
    Zastanów się, co Cię najbardziej dotknęło, zabolało w notce. Tam szukaj rany, którą sam sobie zadałeś. Diablisko miota się właśnie wtedy najbardziej, kiedy zbliżamy się do niego z oczyszczającym ogniem Miłości. Kiedy działamy po myśli nieczystego ducha, nagradza nas próżnym zadowoleniem. Mamy wtedy siły na drwinę, kpinę, wewnętrzny chichot. Potraktuj to jako sygnał. Nawet masoni zdają sobie bowiem sprawę z prawdy duchowej Wschodu - cierpienie jest znakiem, że czegoś nie wyleczyłeś.

    Duchowa pustka, jaka dotyka każdego, kto nie poznał Miłości Wcielonej jest raną, której nikt inny nie może uleczyć, tylko Bóg. Jest to "choroba zakaźna", bo przechodzi na Twoje dzieci. Jeśli nie znasz naprawdę Miłości, nie przekażesz jej swoim dzieciom. Odwrócą się od Ciebie, bo poznają, że jesteś tak samo zagubiony jak one.

    Chciałem by ta notka dotykała tej rany, sprawiała, że uświadamiamy sobie, że choćbyśmy nie wiem ile sił włożyli w "rozwój" samego siebie, już nie wspominając o pracy na dobra materialne, zawsze pozostaniemy z niczym. Będziemy puści, samotni i nieszczęśliwi, jeśli to wszystko nie będzie miało oparcia w Bogu. Sam to odkryłem. Miłość zawsze była we mnie, ale dopiero niedawno odnalazłem na nowo Jej Imię - Jahoshua.
  • @DelfInn 11:22:38
    Myślę, że nie masz racji, ale gdyby komukolwiek mógł jakoś pomóc... Słowa... Tylko Słowo Boże ma moc naprawdę odmienić serce człowieka...
  • @Samanta 11:29:28
    Dziękuję za ponaglenie... w takim razie postaram się bardzo zrobić tak, jak mówisz! Ja również serdecznie Ciebie pozdrawiam :)
  • @Anderson 12:44:55
    Jak ja mam z Tobą ćwiczyć, jakeś zrejterował z poligonu przed Asadowem? A tam toście się nie na ćwiczenia zmawiali, oidp :)
    A co po wojnie, toś słusznie rzekł, uciekając w pytanie, choć można całkiem wprost - Bóg raczy wiedzieć. W każdym razie - czuj się zaproszony :)))
  • @space 12:55:57
    "Chciałem by ta notka dotykała tej rany"- otóż to mnie dotknęło Space. dlaczego chciałeś? Cały czas posługujesz się Wielkimi Słowami, łącznie z ostatnim. Niczego nie odnalazłeś, bo gdybyś odnalazł nie pisałbyś o tym.
    Mylę się?
    Serdecznie pozdrawiam
    PS. Idziesz na ryby, zakładasz przynętę- tak, zgadza się, ale czasami w sieć łapiesz się sam; co robisz kiedy już wiesz, że to pułapka? :)
  • @space 13:02:14
    Hm, no tak. Z pewnością masz rację, fakt. Właściwie... przekonałeś mnie. Bardzo Cię przepraszam za mój głupi wpis. Ta notka jest idiotyczna. Umieszczanie jej na nE, świadczy najlepiej o tym, jakie kreatury tu zaglądają i jakie piszą. Jest mi wstyd, że tu jestem i że Ty tu jesteś i w ogóle.

    Anderson! Robim rząd! :-)))
  • @DelfInn 13:03:19
    Zrejterował... Nie zrejterował tylko żem nakazu/wezwania/powołania nie dostał na piśmie, ani znaków innych nie było, więc włożyłem ręce w kieszenie, starym zwyczajem, co się będę narzucał /?/... światu.

    To rozumiem, że to będzie gra w trebla, jak dla mnie może być. Chętnie.

    Dziękuję za zaproszenie na wojnę. :)
  • @DelfInn 13:11:57
    Osioł!
    :))))
  • @Anderson 13:16:04
    Bałwan! :)
  • @Anderson @DelfInn
    Głuptaki, łobuzy, nicponie!
  • @Anderson 13:08:31
    Mylisz się. To dowodzi właśnie, że niewiele pojąłeś, a przede wszystkim niewiele wartościowego. Co Ty na to? Czy jesteś gotów odrzucić swoje "mądrości" i przyjąć Coś, co Cię nieskończenie przerasta? Coś, co jest tak wspaniałe, że nawet nie jesteś w stanie zbliżyć się do wyobrażenia o tym?

    Powiem Ci, czego nie rozumiesz, jeśli jesteś otwarty na Prawdę, to przyjmiesz ją prędzej, czy później a teraz słuchaj:

    Najpierw musisz uświadomić - Nieskończoność. Tylko Nieskończoność "usprawiedliwia" matematycznie istnienie Twojej świadomości. Czy możliwe, byś wiedział, że jesteś, gdyby świat był zamknięty, skończony? To by wówczas musiało oznaczać, że jest on pewnym zbiorem matematycznym z regułami i elementami, które da się raz na zawsze określić. Byłby martwy. Czy mógłbyś wówczas Ty być żywy? Postrzegać cokolwiek, zdawać sobie sprawę z cudowności tego istnienia? Jeśli uważasz, że tak, to nie dogadamy się, gdyż jest to moją intuicją, że tylko Nieskończoność może dawać życie. Tylko nieskończona przestrzeń o nieskończonej ilości wymiarów może zrodzić żywy byt, który postrzega, że istnieje. Niepowtarzalny, jedyny, zawsze nowy, zawsze świeży, mający swe źródło w nieskończoności właśnie i ku niej płynący. Czy zgadzasz się ze mną?
  • @space 13:21:13
    >Niepowtarzalny, jedyny, zawsze nowy, zawsze świeży, mający swe źródło w nieskończoności...

    http://www.opinie.senior.pl/zdjecia/Twarogi-i-twarozki/Serek-wiejski-24668-big.jpg
  • @DelfInn 13:26:05
    NIENAWIDZĘ BIAŁYCH SERÓW A JUŻ NAJBARDZIEJ TWAROŻKÓW!!!!!!!

    Ty .....!
  • @space 13:30:04
    ho, ho... ;-)
  • Strasznie naśmieciliście...
    ładnie to tak?
  • @space 14:33:57
    no! daliście popis :) jestem pod wrażeniem.
    Buziaki ;p
  • @DelfInn 13:20:50
    a myślałem, że pójdziesz w: palanta! :-)
    :)
  • @space 14:33:57
    Nie ma takich tekstów ...już nikt tak nie pisze.
    Świetny temat i świetnie opracowany.

    No może jedna uwaga .

    Jesteś bohaterem dzielnym chłopem. Gdy wszyscy boją się mieć dzieci , gdy to nie wygodne , gdy nie za modne , gdy tyyyyyle kasy to kosztuje , gdy ... w koło jęki "wojna panie idzie i kryzys i wszytko panie na koniec świata "... Ty ...robisz swoje, przepraszam Wy robicie ...

    Któż jak Bóg ! Tak trzymać .
  • @space 14:33:57
    No trochę naśmiecili-śmy, przepraszam, z mojej strony to ciepła złośliwość, Space, Gospodarzu, no wiesz, ułomność ;) wybacz...
    ale historii z serem nie pojmuję; poważnie ;p
    Coś miałem nagwazdrać, nachwistać, nalistać, zinternecić: Nieskończoność- no to Pan się wypuścił! no powiedziałbym: na maxa!
    "Tylko Nieskończoność "usprawiedliwia" matematycznie istnienie Twojej świadomości" e, chrzanisz! nawet nie matematycznie! Matematycznie to chrzani GPS a Pan, no nie podejrzewałem, ale jak Pan sobie chce :) wolna wola
    Istnienia mojej świadomości, mój Drogi Panie, kompletnie Nic nie usprawiedliwia- bo: Po Co?! Istnienie mojej świadomości nie wymaga usprawiedliwienia; no ale jeśli ktoś czuje się odpowiedzialny... chętnie poznam ;)
  • @jax 21:11:51
    Opracowany?... hmmm... :) Napisało się...

    Dzieci? Może jestem beztroski, lekkomyślny? :)

    O Krzysia prosiliśmy, Bóg dał, czyli chce. Musiałoby być fatalnie, żebym nie nauczył Krzysia, jak być szczęśliwym. W sensie - nie byłoby PRAWIE NIC do jedzenia, tułaczka. A i może wtedy by się udało?.. Tak, czy inaczej, wielki głód nie byłby moją wielką winą. Ja bliźniemu niczego nie żałuję, nie pamiętam, żebym odmówił potrzebującemu. Proszę o chleb powszedni i liczę na Ojca. Reszta jakoś się ułoży... Co nie znaczy, że nie mam też pewnych planów na wypadek, gdyby się wszystko jakoś poukładało...
  • @Anderson 22:05:33
    Nie ma nic darmo, sam to powiedziałeś. Za mało "płacisz". Takimi komentarzami, jak tutaj się popisujesz (przed kim? przed sobą? robią na Tobie jakieś wrażenie? a może chcesz się czymś podzielić? co takiego cennego masz? bo nic nie widzę - na razie!) wskazujesz na niedostatek. I Salomon...
  • @all
    you've made my day :)))))
    Jak to będze?
    Załatwiliście mnie na cacy ?

    Space, Dzięki Bracie, żeś się podzielił tym kryształem, tym ostrzem skalpela krojącym przez skórę, tłuszcz, kości, serce i duszę!

    Anderson - miło Cię widzieć w naparzance na śnieżki!
    Oczywiście nieskończoność na pierwszym miejscu, ale zaraz potem - nie ma to jak dobrze dostać za kołnierz (a swoją drogą - dać popalić Delfinnowi ;-).
  • Dzięki Space!
    Serdeczne dzięki!
  • @rozkat 21:56:38
    Nie ma za co... miałem wtedy pracować... ale byłem chyba za słaby i musiałem to napisać ;)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej